piątek, 25 maja 2012

Lalki







Strasznie się bałam dzisiaj w nocy.
A wszystko to dlatego, że uszyłam dwie szmaciane lalki! Nie wyglądają groźnie, wiem o tym. W dzień wcale się ich nie boję. Ale nocą... Hoho. Lalka nocą bywa potworem.
Jak byłam zupełnie mała to podglądnęłam w nocy jak mój tato oglądał horror w telewizji - Laleczkę Czaki!  "Opkrwawiona" lalka z demonicznym wyrazem twarzy biegała po ulicach i zabijała ludzi (czy coś takiego). Ale to nie było jeszcze takie straszne. Najgorzej było jak skojarzyłam ją z grubą książką, która stała na półce w pokoju moim i mojego brata. Miała tytuł... "Lalka"! Byłam przekonana, że to książka o tej lalce z telewizora! A więc ta lalka-potwór mieszkała w moim pokoju! To było straszne.

Poza tym uwielbiałam lalki :)

Te dwie są uszyte na zlecenie ;) Nie sądzę, żebym  z własnej woli zabrała się za szycie lalek. Moje umiejętności krawieckie są raczej wątpliwe. Najładniejszą rzeczą jaką uszyłam był przecież Ohydek (ten).


6 komentarzy:

  1. są wspaniałe i takie radosne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo im się zrobiło miło jak to usłyszały :)
      Dziękujemy wszystkie w trójkę! :)

      Usuń
  2. hej,dziękuję za odwiedziny i miłe słowa!
    śliczne laleczki,zwłaszcza te uszka mi wpadły w oko :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Co za cuda! Przeurocze są te Twoje laleczki :))
    Masz fajne pomysły na prace i widać w nich Twój charakter, mają swój określony styl. Bardzo mi się podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. a mnie sie podobają ta z uszkami myszki fajna

    OdpowiedzUsuń