sobota, 9 czerwca 2012

na spacer



Produkuję te rysunki takie wielkie, że nie da się ich zmniejszyć nie tracąc na jakości. I potem brzydko wyglądają na blogu :( Co mam zrobić?

Strasznie dzieciowo się zrobiło u mnie. Monsz mój, fotograf znamienity, postanowił fotografować niemowlęta. W związku z tym, cały wczorajszy wieczór montowaliśmy studio fotograficzne w jego pokoju.
I zostałam wysłana na zakupy ubrankowe, żeby dzieci jakoś ciekawie wystylizować!
Mamma mia.
W morzu maleńkich trampeczek, czapeczek, skarpeteczek i sukieneczek odnalazłam malutką tiulową spódniczkę baletniczkę i kwiatuszkowe opaski, które wyglądają jak wianuszki i sweterek maleńki z misiem i w ogóle!
Pierwszy maleńki człowieczek (na prawdę maleńki jakniewiemco!) został już dzisiaj starannie sfotografowany. Chyba mu się podobało :) Następne dzieci jutro!
Straszliwsko jestem ciekawa efektów.

Z tej okazji narysowało mi się taką dziewczyn(k)ę z psem.

----
Ilość użytych słów w tym poście:
maleńki: 5

Po wielu męczących i nieudanych próbach pomniejszenia rysunku - wstawiam fragment nieco większy. 


5 komentarzy:

  1. No, to w przypadku Twoich obrazów nie można mówić o maleńkości. Kupowanie takich maluśkich ubranek to świetna sprawa, kupiłyśmy znajomemu Jaśkowi brązowy pulower antykwariusza, rewelacja ;)

    Rysunek uroczy i jaki szczęśliwy pies spacerujący :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tego typu rysunki, wiec będę u Ciebie częstym gościem :)

    O tak, radość z uszycia lalki bezcenna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie :)
      Każda twórczość "własna" daje dużo radości -zwłaszcza podczas tworzenia :)

      Usuń
  3. Błagam o komentarze bez weryfikacji obrazkowej, to jest koszmarne :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam jakąś weryfikację obrazkową na blogu?

    OdpowiedzUsuń